JAK Z WYPRZEDZENIEM PRZYGOTOWAĆ DZIECKO NA SUKCES W PIERWSZEJ KLASIE? (i całym dalszym życiu)

Spis treści

Początek szkoły to bardzo ważny czas. To, czego doświadczy wtedy mały uczeń, wpłynie na jego sposób postrzegania siebie w nowym środowisku.

Niestety wiele dzieci już od pierwszych dni szkoły doświadcza kłopotów. Nauka czytania sprawia im trudność, nie rozumieją matematyki, a po powrocie długo odrabiają lekcje.

W rezultacie szkołę wywołuje w nich stres i nie chcą do niej chodzić.

Przyczyną tych kłopotów nie są predyspozycje, czy poziom inteligencji, tylko niewłaściwe przygotowanie w przedszkolu, a następnie nieefektywne metody nauczania w szkole. 

Przykładowo literkowa metoda nauki czytania stosowana obecnie w szkołach liczy już sobie blisko 300 lat!

Czy wiesz, że początkowo była stosowana do nauki czytania dorosłych analfabetów? A z czasem, gdy powstały tzw. szkoły pruskie, została zaadaptowana do nauki małych dzieci?

Metoda ta nijak ma się do współczesnej wiedzy o mózgu. Ucząc nią zupełnie ignoruje się najnowsze odkrycia naukowców dotyczące mózgu dziecka i jego rozwoju. Co więcej, większośc dzieci jej nie znosi.

Świat diametralnie się zmienił, a większość przedszkoli i szkół nadal tkwi w XIX wieku! Stare metody nijak mają się do obecnych czasów. 

Co w takim razie my rodzice możemy zrobić, żeby ułatwić dziecku dobry start w szkole?

Szukać nowoczesnych rozwiązań, opartych na najnowszej wiedzy. Takich, które w formie zabawy, w łagodny sposób wprowadzą je w świat nauki.

Oto kilka wartościowych wskazówek…

FILARY SUKCESU DZIECKA

PIERWSZY FILAR: CZYTANIE

Nawet jeśli dzieci są uczone czytania w przedszkolu, jest to nadal ta sama metoda, którą stosuje się w szkole. Metoda literkowa – mało skuteczna i powolna. Powoduje, że czytanie kojarzy się dzieciom z czymś trudnym, a przez to zniechęca je do nauki i w ogóle do książek.

Tymczasem celem w przedszkolu nie powinna być nauka, tylko zabawa w czytanie, oparta o nowoczesne metody. 

Jeśli odpowiednio to zorganizujesz dziecko może z równym zaangażowaniem bawić się w czytanie, jak bawi się lalkami czy samochodami. 

Oczywiście, mimo że nauczenie czytania małego dziecka nie jest celem, to jednak dzieci o tym nie wiedzą i… większość z nich, po dwóch latach zaczyna czytać samodzielnie 🙂

Zabawy w czytanie sprawiają, że dziecko uczy się czytać bez wysiłku i bardzo to lubi, bo ma z tą czynnością bardzo dobre skojarzenia.

Najprostsza rzeczą, która możesz zrobić to po prostu CODZIENNE CZYTAĆ DZIECKU NA GŁOS.

Codzienne czytanie, ma na celu wzbudzenie poczucia bezpieczeństwa, ciekawości i radości związanych z książką. 

Podczas głośnego czytania zachodzi szereg procesów, które będą miały kluczowy wpływ na rozwój umysłowy dziecka. 

Dzięki czytaniu w mózgu dziecka zachowują się miliony połączeń neuronowych, które wpłyną na jego inteligencję. Dzieci, którym nauka przychodzi łatwo to te, którym rodzice dużo czytają i z którymi dużo rozmawiają. 

W rezultacie one same dużo czytają, radzą sobie z problemami życiowymi przy pomocy wiedzy i rozumu, zdobywają lepsze wykształcenie, a w efekcie lepszą pracę. 

Pamiętajmy, że książki są pokarmem nie tylko dla intelektu dziecka, ale również dla jego psychiki. 

W jaki sposób czytamy?

  1. Przede wszystkim codziennie. Czas czytania dostosuj do przedziału uwagi dziecka. Początkowo może być to krótki czas. Stopniowo można go wydłużać. Chodzi jednak o codzienny rytuał czytania.
  2. Czytanie ma się dziecku zawsze kojarzyć z radością – nigdy z przymusem, karą czy nudą; powinna być to magiczna pora, której dziecko nie może się doczekać.
  3. Wybieramy ciekawe i wartościowe książki. Staramy się różnicować ich tematykę. Zwiększamy w ten sposób zakres wiedzy i słownictwa u dziecka.
  4. Jeśli dziecko chce, można i warto wielokrotnie czytać tę samą książkę, czy wiersz.
  5. PODCZAS CZYTANIA UŻYWAMY WSKAŹNIKA. Dziecko razem z Tobą patrzy na czytaną treść, a Ty wodzisz wskaźnikiem pod czytanymi zdaniami (możesz użyć do tego długiej wykałaczki lub patyczka do szaszłyka).

Po przeczytaniu książki lub danego fragmentu rozmawiaj z dzieckiem o tym, co wspólnie przeczytaliście. 

Codzienne czytanie dzieciom jest niezwykłą szansą na stymulację i rozwój umiejętności myślenia i rozumowania. 

DLACZEGO WARTO BAWIĆ SIĘ W CZYTANIE JUŻ W PRZEDSZKOLU?

W wieku przedszkolnym mózg intensywnie się rozwija i kształtuje swoje struktury. To okres dużej elastyczności i plastyczności mózgu.

To sprawia, że każda stymulacja dokonana w tym wieku pozostawia bardzo trwałe ślady w mózgu dziecka.

Dzieci w wieku przedszkolnym uczą się z łatwością i z ogromną szybkością. Mają kilkakrotnie większe zdolności poznawcze niż jakikolwiek dorosły.

Jeżeli dzisiaj wyjechalibyśmy z dzieckiem do Chin, to kto w krótszym czasie nauczy się języka? Twoje dziecko!

Jednak te zdolności nie trwają wiecznie – co możemy stwierdzić sami po sobie.

Przychodzi taki moment, w którym następuje spadek zdolności do uczenia się.

Takie okresy krytyczne, związane z obniżeniem zdolności do uczenia się, wydarzają się mniej więcej co 7 lat.

Pierwszy okres krytyczny przypada niestety na moment pójścia do szkoły. 

Oczywiście siedmiolatek nadal ma olbrzymią sprawność przyswajania w porównaniu z dorosłym, ale jego mózg już nie tworzy nowych struktur tak szybko, jak mózg dziecka w wieku przedszkolnym.

Dziecko musi zatem włożyć większy wysiłek, żeby nauczyć się czegoś nowego. 

Ile wysiłku? To ZALEŻY od tego, jak rozwijany był jego mózg PRZED okresem krytycznym.

Zabawy w czytanie nie tylko w radosny sposób oswajają dziecko z literkami, ale także powodują, że w jego mózgu tworzą się nowe połączenia neuronowe. 

Mózg, z bogatą liczbą połączeń sprawia, że dzieci w przyszłości nie mają z czytaniem problemów i lubią czytać.

Dzięki temu nie mają też problemów z nauką, więc przeżywają w szkole dużo mniej stresu niż dzieci, które idą do szkoły i dopiero zaczynają uczyć się alfabetu.

CZASAMI RODZICE PYTAJĄ:

CZY UCZENIE MAŁYCH DZIECI CZYTANIA, NIE ODBIERA IM W PEWNYM SENSIE DZIECIŃSTWA?

Większość rodziców kojarzy naukę czytania z czymś męczącym, nudnym, żmudnym, bo takie są ich doświadczenia ze szkoły.

Nam nie chodzi o naukę, a zabawę, dzięki czemu dzieci uczą się czytania mimowolnie, tak jak mimowolnie nauczyły się rozumieć język polski.

Dziecko, z którym bawiono się w czytanie (lub któremu po prostu rodzice dużo czytali), nie mają w przyszłości żadnych problemów z czytaniem i bardzo to lubią.

Sprawność czytania ma bezpośrednie przełożenie na zdolności do uczenia się. 

Czytanie rozwija intelekt dziecka, sposób wysławiania się, daje wiedzę ogólną, rozwija emocjonalnie, rozwija pamięć, koncentrację. Im sprawniej dziecko czyta, tym sprawniej myśli…

Zastanówmy się, kto ma dłuższe dzieciństwo?

Dziecko, które idąc do szkoły, potrafi czytać, bo doskonale bawiło się w czytanie w wieku przedszkolnym, a nauczyciele uważają je za bystre? Czy dziecko, które idzie do szkoły i zaczyna swoją edukację od nudnego, żmudnego literowania, które je frustruje i męczy?

NIEKTÓRZY RODZICE OBAWIAJĄ SIĘ, CO DZIECKO BĘDZIE ROBIĆ W SZKOLE, JEŚLI WCZEŚNIEJ NAUCZY SIĘ CZYTAĆ.

CZY NIE BĘDZIE SIĘ NUDZIĆ? 

Paradoksalnie dość dużo dzieci idzie do szkoły z umiejętnością czytania.

Nauczyciele są przygotowani na takie sytuacje i dają dzieciom dodatkowe zadania – co dodatkowo rozwija ich intelekt! Dzieci, które idą do szkoły i potrafią czytać, są traktowane przez nauczycieli jako zdolne.

Nauczyciele lubią mieć takie dzieci w klasie, bo wtedy mogą poświęcić więcej uwagi tym, którzy dopiero uczą się alfabetu.

Nasze doświadczenia mówią o tym, że dzieci czytające LUBIĄ CHODZIĆ DO SZKOŁY i lepiej się w niej czują. A dzieci, które mają problemy z czytaniem, stresują się i nie lubią szkoły.

WSKAZÓWKA DLA RODZICÓW

Wykorzystaj okres przedszkolny na zabawy z dzieckiem w czytanie. Codziennie czytaj dziecku ciekawe książki, wspólnie słuchajcie nagranych słuchowisk i audiobooków.

DRUGI FILAR: CIEKAWOŚĆ

Dzieci w wieku przedszkolnym wykazują bardzo duże zainteresowanie problemami przyrodniczymi.

Jeżeli będziemy regularnie wykonywać eksperymenty i doświadczenia naukowe, to dziecko do końca życia (pamiętaj, że w wieku przedszkolnym mózg buduje bardzo trwałe struktury) będzie mocno rozbudzone intelektualnie i zaciekawione światem.

W 2009 roku mieliśmy przyjemność szkolić nauczycielki przedszkoli, przy okazji wdrażania programu Akademii Nauki „Mały Odkrywca”.

Panie biorące udział w szkoleniu, kiedy usłyszały, że mają maluszkom pokazywać eksperymenty i tłumaczyć zagadnienia związane, np. z napięciem powierzchniowym wody, czy wyjaśnić, dlaczego samolot lata, zaczęły zgłaszać sporo wątpliwości i obaw. Miały obiekcje i nie bardzo chciały uwierzyć, że ich dzieci to zrozumieją.

Poprosiłem je, żeby zaufały dzieciom. „Po prostu zróbcie eksperyment i opowiedzcie o nim dzieciom.

Nie przejmujcie się tym, co one z tego zrozumieją czy zapamiętają. Przecież to nie szkoła i nie będziecie

im robić testów, prawda?” – powiedziałem.

Po kilku tygodniach wróciliśmy do tego przedszkola na hospitacje. Otoczyły mnie podekscytowane nauczycielki. „Odkrywamy nasze dzieci na nowo” – powiedziały.

Okazało się, że dzieci świetnie radzą sobie z eksperymentami i potrafią je nawet samodzielnie powtórzyć w domu. Ale nauczycielki najbardziej były zaskoczone tym, ile te dzieci już mają wiedzy na różne tematy związane z omawianymi zjawiskami.

Nasze dzieci okazały się takie mądre. Tylko my do tej pory nie dawałyśmy im możliwości, żeby mogły wykazać się swoją bogatą wiedzą,

 bo na okrągło tłukłyśmy zajęcia o wiośnie, lecie, zimie, jesieni, o świętach i o dniu strażaka” – stwierdziły. 

A teraz, dyskutujemy z dziećmi o zasoleniu Morza Czerwonego. Dzieci przynoszą do przedszkola książeczki, które traktują o omawianych na zajęciach zjawiskach. Jesteśmy zafascynowane naszymi dziećmi!”.

1. Dlaczego jemy?

Prosimy dziecko, by zaczęło pocierać dłonie. Kiedy zaczniemy pocierać dłonie. Co się dzieje? Zaczynają być ciepłe.

A pocierając dłonie o spodnie, rajstopy? Można zaobserwować to samo. Wyjaśniamy, że energia wyzwalająca się podczas tarcia, to energia cieplna.

Ciepłe są też urządzenia, które są podłączone do prądu. Zauważyliście to? 

Świecąca się żarówka jest ciepła, telewizor, komputer… Suszarka – dmucha ciepłe powietrze. 

Skąd to ciepło? Co łączy te wszystkie urządzenia? Są podłączone do gniazdka elektrycznego. Energia elektryczna zamienia się na energię cieplną.

A Ty też jesteś ciepły/a, chodzisz, ruszasz się. To wymaga energii – skąd ta energia? Chyba nie jesteś podłączony/a do gniazdka elektrycznego? 🙂

Oglądamy z dzieckiem zdjęcia układu pokarmowego. Analizujemy, co oprócz energii daje nam jedzenie. Mówimy co warto jeść, żeby być zdrowym i mieć bystry mózg.

Możemy również eksperymentować z jajkiem i octem, żeby dowiedzieć się czym jest wapń i z czego zbudowane są kości.

2. Dlaczego oddychamy?

Kiedy położysz rękę na piersi to co czujesz? Dłoń unosi się i opada. Coś delikatnie puka. Co puka, co porusza się w Twojej klatce piersiowej? Jakie funkcje są tych organów? 

Oglądamy z dzieckiem układ krwionośny i oddechowy. 

Zacznijmy teraz biegać. Po minucie zatrzymujemy się i obserwujemy, co się dzieje w klatce piersiowej? Dlaczego?

3. Dlaczego myjemy ręce przed posiłkiem i jak powinniśmy to robić?

Skóra wydziela naturalne tłuszcze, które nazywamy sebum. Tłuszcz wydzielają tzw. gruczoły łojowe, które znajdują się w skórze. 

Tłuszcz chroni naszą skórę i włosy, ale również przykleja się do niego brud. 

Robimy eksperyment. Dziecko musi mieć umyte i suche ręce. Przynosimy miskę piasku. Dziecko kładzie ręce na piasek. Piasek przykleja się do dłoni, ale bardzo łatwo jest go usunąć/strzepnąć. A teraz pędzelkiem nanosimy olej na dłoń dziecka (możemy na jeden palec). Piasek przykleja się, ale już nie daje się tak łatwo usunąć. Cząsteczki oleju/tłuszczu, mocno go trzymają. 

Czy woda pomoże? Wkładamy ręce do miski z wodą i okazuje się, że sama woda nie bardzo pomaga. Wprawdzie piasek odkleja się od palca (dłoni), ale silnie trzymające się cząsteczki wody, nie radzą sobie z usuwaniem cząsteczek tłuszczu. Co możemy zrobić? Dolewamy płyn do kąpieli lub mydło w płynie. Co teraz się dzieje? Cząsteczki wody, osłabione przez mydło z łatwością usuwają brud i tłuszcz z rąk.

Niektórzy rodzice pytają:

Czy eksperymenty naukowe, które proponujecie przedszkolakom,
nie są dla nich zbyt trudne?

Trzeba pamiętać, że dzieci uwielbiają eksperymentować. Badania w Kilonii jasno wykazały, że 90% dzieci wybierało zajęcia z eksperymentami naukowymi jako najciekawsze.

Dlaczego? Bo dzięki eksperymentowaniu dzieci otrzymują odpowiedzi na pytania, które są dla nich niesamowicie ciekawe. Co więcej, badania te wykazały, że dzieci po roku zajęć potrafiły odtworzyć 80% eksperymentów, a 50% z nich, rzetelnie wytłumaczyć.

To eksperymenty naukowe robione z dzieckiem w wieku przedszkolnym, niesamowicie rozbudzają ciekawość poznawczą dziecka. A ciekawość, uważana jest za jedną z cech, które sprawiają, że dzieci dobrze się uczą i nie zrażają się porażkami.

WSKAZÓWKI DLA RODZICÓW

Wykonuj z dzieckiem jak najwięcej eksperymentów i doświadczeń naukowych.

Zapoznaj się z książką „Jak wychować mądre i szczęśliwe dziecko?” Johna Mediny oraz „Naukowiec w kołysce. Czego o umyśle uczą nas małe dzieci?” – Alison Gopnik, Patricia Kuhl, Andrew N. Meltzoff.

TRZECI FILAR: SIŁA CHARAKTERU (REZYLIENCJA) ZWIĄZANA Z POCZUCIEM WŁASNEJ WARTOŚCI

Rezyliencja to umiejętność dostosowywania się do zmieniających się warunków, adaptacja, odporność psychiczna, plastyczność umysłu, zdolność do odzyskiwania siły po poniesionej porażce. 

Siła charakteru popiera się w głównej mierze na tym na ile dziecko ma rozwinięte w sobie Dziewięć Diamentowych Cech Sukcesu:

To te cechy, w głównej mierze sprawiają, że jednostka staje się rezylientna, czyli potrafi zachować swój najwyższy potencjał w obliczu kryzysu czy zagrożenia. 

Silny charakter oparty na rezyliencji przyczynia się do zdolności do osiągania sukcesów dziecka w szkole. 

Rezyliencję rozwija m.in. wszystko to, co umiejętnie przekierowuje uwagę dziecka na pozytywny obraz samego siebie, przywołuje dobre doświadczenia i chwile, w których dziecko czuło się silne i wartościowe. 

Dzięki temu tworzą się w mózgu silniejsze połączenia między neuronami związanymi z pozytywną oceną własnej osoby. 

Jak pracować nad poczuciem własnej wartości, kluczowym dla wykształcenia siły charakteru? 

Jednym ze sposobów jest rozmowa z dzieckiem o jego błędach w taki sposób, by zachowało wiarę w siebie.

Dziecko, popełniwszy jakiś błąd, często mocno to przeżywa. Dobrze jest wytłumaczyć mu, że błąd stanowi konsekwencję uczenia się. 

Czasami popełniamy jakiś błąd; każdemu człowiekowi to się zdarza. 

Czy chcemy popełniać błędy? Czy nasza intencja to „teraz popełnię błąd”?

Błędy nam się zdarzają, nikt nie robi ich specjalnie. Dlatego, kiedy zdarzy Ci się go popełnić, co robisz? Szukasz dla siebie usprawiedliwienia. Starasz się wytłumaczyć i chcesz, żeby ktoś uznał twoją niewinność (brak złych intencji). 

Częściowo masz rację, bo każdy z nich jest naturalnym rezultatem nabywania wiedzy. Popełniasz go, ponieważ jeszcze nie potrafisz czegoś zrobić. Błąd dobrze świadczy o Tobie, gdyż oznacza, że chcesz się nauczyć czegoś nowego! Czy są na świecie ludzie, którzy nigdy nie popełnili błędu? 

Czy niemowlę może się nauczyć chodzić nie upadając? Co by było, gdybyś jako niemowlę powiedział sobie „jeszcze nie potrafię chodzić, więc nie będę próbować”? 

Gdybyśmy zaczęli unikać błędów nic byśmy osiągnęli.

Pamiętaj, nawet jeśli popełnisz błąd, nadal jesteś wartościowym człowiekiem. Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi!

CZWARTY FILAR: MATEMATYKA

Czasami, żeby usprawiedliwić brak sukcesów w obszarze matematyki rodzice i nauczyciele odwołują się do podziału na tak zwanych humanistów i ścisłowców. 

Jednak już od dłuższego czasu badacze uważają ten podział za mało uzasadniony.

Badania dowodzą, że pewne zdolności do rozumienia matematyki, a nawet fizyki są wrodzone i wykazują się nimi WSZYSTKIE kilkumiesięczne niemowlęta. 

Dalszy rozwój tych zdolności następuje wraz z rozwojem umiejętności językowych. 

Jeżeli dziecko posługuje się pojęciami góra, dół, prawo, lewo, przeszłość, przyszłość, to również świadczy to o zdolnościach matematycznych, gdyż te bazują na tych samych strukturach jego mózgu.

Wnioski neuronaukowców korespondują z badaniami prof. Roberta Kaplana, który uważa, że dosłownie KAŻDE dziecko ma matematyczny talent, który można rozwijać. 

Również badania prof. Edyty Gruszczyk-Kolczyńskiej wykazały, że zadziwiająco duża liczba przedszkolaków manifestuje wybitne zdolności matematyczne. 

Czasami, żeby usprawiedliwić brak sukcesów w obszarze matematyki rodzice i nauczyciele odwołują się do podziału na tak zwanych humanistów i ścisłowców. 

Jednak już od dłuższego czasu badacze uważają ten podział za mało uzasadniony.

Badania dowodzą, że pewne zdolności do rozumienia matematyki, a nawet fizyki są wrodzone i wykazują się nimi WSZYSTKIE kilkumiesięczne niemowlęta. 

Dalszy rozwój tych zdolności następuje wraz z rozwojem umiejętności językowych. 

Jeżeli dziecko posługuje się pojęciami góra, dół, prawo, lewo, przeszłość, przyszłość, to również świadczy to o zdolnościach matematycznych, gdyż te bazują na tych samych strukturach jego mózgu.

Wnioski neuronaukowców korespondują z badaniami prof. Roberta Kaplana, który uważa, że dosłownie KAŻDE dziecko ma matematyczny talent, który można rozwijać. 

Również badania prof. Edyty Gruszczyk-Kolczyńskiej wykazały, że zadziwiająco duża liczba przedszkolaków manifestuje wybitne zdolności matematyczne. 

WSKAZÓWKI DLA RODZICÓW

Baw się z dzieckiem w matematykę i inspiruj je do odkrywania świata liczb, miar, figur geometrycznych.

Zapoznaj się z książką Glena Domana „Jak nauczyć małe dziecko liczyć?”.

Co jeszcze możesz zrobić?

Skorzystaj z kursów w Akademii Nauki, na których wszechstronnie rozwijamy zdolności i możliwości przedszkolaków (również tych, które idą właśnie do pierwszej klasy).

Zapisz się wraz z dzieckiem na wrześniowe Dni Otwarte i wypróbujcie bezpłatnie nasze metody.

Wybierz miasto z listy poniżej.

Zostaniesz automatycznie przekierowana(y) na stronę z niezobowiązującymi zapisami. 

Zostaniesz automatycznie przekierowana(y)

na stronę z niezobowiązującymi zapisami.